poniedziałek, 31 października 2011
...
Bez zmian. Życie toczy się własnym rytmem, względny spokój. Zakłócony ostatnio, ale stwierdziłam że nie będę bić się z gównem. Pewnie wytrzymać nie może i albo mu się nudzi, albo płacz dziecka w nocy go wkurwia. Tyle w temacie. Było, minęło.
niedziela, 24 lipca 2011
Wakacje
Jesteśmy na wakacjach Młoda szaleje w morzu, matka wystawia swoje członki na słońce. Sielanka...
wtorek, 14 czerwca 2011
Proszę...
Kiedy wstaję rano, tak jak dzisiaj. Może nie codziennie, ale niestety coraz częściej opanowuje mnie paniczny strach przed tym co będzie. Nie boję się o siebie, ale o moje dziecko. Jesteśmy zupełnie same, ona jest zupełnie sama. Mam dużo znajomych owszem... ale nie mamy rodziny. Moi rodzice daleko, drudzy dziadkowie niegdy nie zainteresowali się Młodą, a wiem przecież że muszą wiedzieć o jej istnieniu. To tylko dziecko, ja jestem nieważna, bo niby dlaczego. Boję się, że nie zapewnię jej odpowiednich warunków, środków do życia, że któregoś razu coś przestanie się układać i stanie jej się ogromna krzywda. Przeze mnie. Boże daj mi siłę, daj mi wiarę, pozwól normalnie wychować to dziecko. Nie dopuść do tego by kiedykolwiek, cokolwiek złego jej się przytrafiło. Będę się starać z całych sił, zrobię wszystko co w mojej mocy, ale nie pozwól by ona była nieszczęśliwa. Proszę...
wtorek, 24 maja 2011
...
Mam wrażenie, że to ja sama hamuję jakiekolwiek zmiany w moim życiu. Chodzę tam, gdzie nikogo nie ma - jak więc mam kogoś poznać. Nie wychodzę wcale, albo używam tylko przetartych ścieżek, patrz wyżej. Jest normalnie, super mamowo, nijako kobieco. Nie oczekuję już niczego od swojej przyszłości pod tym względem. Czy w takim razie takie ze mnie pół kobiety? To dlatego tak chylę się ostatnio na jedną burtę? Nie mam marzeń. Tych ze sobą samą związanych... Nie mam. Boję się mieć bo od razu łzy napływają mi do oczu... Niektórzy pewnie cieszą się z tego, prawda???
środa, 04 maja 2011
Dziura...
Kiedy znajomi już wyjechali i zatrzasnęłam za nimi drzwi poczułam pustkę. Mimo, że sama przecież nie zostałam z oczu popłyneły mi łzy i zabolało w środku. Nie jestem samotna. Nie jestem sama... Jako Matka. Jako kobieta zamiast serca mam straszliwą czarną dziurę, ogromną, paskudną pustkę zamiast serca. Zamarznięty kawałek lodu, którego nikt już chyba nigdy nie odkuje. Najpierw dom rodzinyy, potem cała reszta okoliczności. Byłam trampoliną dla innych, żeby sobie wskoczyli do lepszego świata, o sobie zapomniałam i chyba dlatego dla innych stałam się nieważna, albo ważna nigdy nie byłam. Cóż, boli. Na szczęście takie chwile zdarzają się na tyle rzadko, że kąciki ust nie przymarzły jeszcze do zębów i uśmiechać się można nie otwierając wnętrza... Sama pewnie sobie na to zasłużyłam... Na nicość...
piątek, 18 marca 2011
...
Ona jest cudowna. Niesamowita i wyjątkowa. Ja to wiem, ja chcę żeby tak było, bo zaślepiona jestem miłością. Uwielbiam kiedy przybiega do mnie i krzyczy "Matka, o Bosie, tenin!!!" (moje dziecko kocha księżyc, którego nazwę tak właśnie wymawia), kiedy budzi się rano i słysząc nad głową kroki sąsiadów pyta "Mama toto?". Kocham ją za każdy uśmiech, za każde wyciągnięcie rączek, za każde "Chile, pijde" kiedy mi zwiewa gdy nie chce iść do domu. Za to że jest, za to że ją mam. Bo jest moim światełkiem najpiękniejszym... I każdy kto ją poznaje przyznaje, że jest jedyna. Kocham ją nad życie i walczyć będę z całym światem o jej szczęście. I teraz kiedy zmyłam już ze skóry jego ostatni dotyk... wiem że walczyć będę sama.
wtorek, 15 marca 2011
Po co?
No i możesz mi powiedzieć czego jeszcze szukasz? Może już wystarczy tego podglądania? Już nic ciekawego nie znajdziesz. A nawet jeśli to nigdy nie będziesz wiedzieć czy to co piszę to prawda czy nie. Zaczynam mieć wrażenie, że pierwsze co robisz od rana to wejście tutaj. Po co?
poniedziałek, 14 marca 2011
poniedziałek, 07 marca 2011
Wiosna...
Czekałam na nią od kilku miesięcy. Zresztą nie tylko ja. Jest. Słońce świeci, pachnie, wabi i mami. I co? I nic. Płakać mi się chce. Wzruszam się i myślę co by było gdyby... Tak bardzo chciałabym mieć kogoś do przytulenia... Cholerna wiosna.
środa, 02 marca 2011
|
Archiwum
Zakładki:
Kategoria specjalna
Małe namiętności Indigo
One
Oni
Starzy znajomi
Uśpione albo zamknięte
|